Myślę, więc działam… czyli rozważania polonistki

Z polskiego na nasze, czyli rozważania polonistki

Kanon lektur szkolnych…🙈
Zmora nastolatków czy wyborny element podstawy programowej?
Myślę, że … i to, i to.
Zapewne każdy polonista ma swoją wizję doboru utworów literackich i ja również, ale dzisiaj nie o tym.

Czy oprócz odpowiedzi na słynne pytanie „Co autor miał na myśli?” możemy coś więcej z nich wyciągnąć? Oprócz oklepanych schematów interpretacyjnych, możemy odkrywać utwory na nowo i szukać nowych zarysów, niepowtarzanych perełek?
Oczywiście!
Niezłym sposobem na to jest odniesienie przesłania utworu do rzeczywistości.

👉Co byś zrobił, gdybyś na swojej drodze napotkał trudną do pokonania przeszkodę, której nie przewidziałeś?
👉Co byś zrobił, gdybyś kilkadziesiąt razy odniósł porażkę?
Zrezygnowałbyś?

Poprosiłam uczniów, aby wyszukali w tekście utworu Ernesta Hemingwaya „Stary człowiek i morze” fragmentów świadczących o determinacji bohatera.
Znaleźli.
Między innymi to:

„Teraz nie czas myśleć o tym, czego nie masz. Myśl, co potrafisz zrobić z tym, co masz.”

Ponadczasowa prawda.
Jak Ty odniesiesz ją do rzeczywistości?
Do zbliżającego się egzaminu, gdzie zdalne nauczanie nie trafia do ciebie?
Do zbliżającego się meczu, kiedy to jeden z czołowych zawodników nie zagra, bo jest kontuzjowany?
Do czasów z COVID-19?

Poddasz się???

Następna perełka z lektury szkolnej – tym razem klasa 4 szkoły podstawowej

Powieść Frances Hodgson Burnett „Tajemniczy ogród” to piękna i wzruszająca opowieść o przyjaźni, miłości i pokonywaniu własnych słabości. W wieku niespełna dziewięciu lat bohaterka powieści – Mary Lennox zostaje sierotą i zostaje oddana pod opiekę nieznanego wuja. Tam odnajduje opuszczony i zapomniany od lat ogród, zyskuje przyjaźń rudowłosego Dicka i odmienia życie swego kuzyna, Colina. Utwór zaliczany jest do klasyki literatury dziecięcej, ale i dorośli odnajdą w nim wiele prawd życiowych.

Colin – dziesięcioletni chłopiec, który żyje w przeświadczeniu, że jest schorowany i niedługo umrze, większość swojego życia spędza w łóżku. Niezwykle inteligentny, lecz żyje w panicznym lęku. Dorośli w jego otoczeniu niestety nie potrafią walczyć z tym przekonaniem i mu pomóc. Pojawienie się Mary w jego życiu okazuje się dla niego dobroczynne.

Pod koniec utworu sam stwierdza: „Czary są wszędzie, czary są we mnie”.

Taaak! To czary❗
Uczniowie zapytani przeze mnie ‘Co to za czary tak go odmieniły?’
Odpowiadali: ‘natura, ogród, przyjaźń, wiara w siebie’

Czy wy też uważacie, że to czary❓
Tak jak natura posiada tę piękną zdolność do odradzania się, tak i my potrafimy to zrobić❗
I nie ma co się sprzeciwiać Matce Naturze w tym względzie.

I na koniec odnaleziona perełka z tej właśnie powieści:

„Jednym z naukowych odkryć doby obecnej jest to, że myśl – po prostu myśl, może być równie silna jak bateria elektryczna, równie dobroczynna jak promienie słoneczne, lub zabójcza jak trucizna.”

Wszystko zaczyna się w głowie…

Udostępnij :

Divider
na stronę główną

Aleksandra Kryś

Nazywam się Aleksandra Kryś. Jestem podwójnie certyfikowanym Trenerem mentalnym: dorosłych oraz dzieci i młodzieży oraz Trenerem Biofeedback I stopnia.

Masz pytania?

Skontaktuj się ze mną!